Dzisiaj mam dla Ciebie przepis prosty jak strzelista topola. Dowiesz się, jak szybko upiec dobry zdrowy chleb. Pełnoziarnisty, pachnący, znakomity. Przepis pochodzi z Norwegii. 🇳🇴  Bo kto, jak nie Norweżki znają się na pieczeniu?

W czasach pandemii warto mieć w zanadrzu taki przepis. Nawet jeśli nie jesteś mistrzynią w kuchni, ten chleb na pewno Ci się uda. Krótko mieszasz, odstawiasz na trochę do wyrośnięcia i… zajadasz się wybornym, zdrowym chlebem własnej roboty. Wystarczy go, gdy jest jeszcze ciepły, posmarować masłem i wgryźć się w niego jak wiewiórka w orzech. Rozkosz murowana. 

Pieczenie chleba w norweskim domu

Gdy mieszkałam w Norwegii, wiele się nauczyłam o pieczeniu chleba. Moja gospodyni, Kari już w pierwszym tygodniu pobytu pokazała mi, jak szybko upiec dobry zdrowy chleb. Raz w tygodniu, w sobotę, piekła cztery potężne bochny pełnoziarnistego chleba. A ja z przyjemnością jej towarzyszyłam. Zwłaszcza że gdy chleby już wywędrowały z pieca na blat (bajeczny widok, a jaki aromat w całym domu!), odczekiwałyśmy nie więcej niż kwadrans, i zasiadałyśmy przy stole. Nóż w dłoń i po chwili zajadałyśmy się pachnącymi cieplutkimi pajdami chleba z masłem i norweskim serkiem Brunost. Uhm!!!

Świeży chleb z norweskim serem

Ale zaraz. Bo pewnie nie wiesz, co to brunost! Nie znasz tego wyjątkowego karmelowego sera. W takim razie na pewno zechcesz dowiedzieć się, skąd ten brązowy ser pochodzi i jaka ciekawostka się z nim wiąże.

A teraz do rzeczy, to znaczy do pieczenia. Już niedługo upieczesz zdrowy, wieloziarnisty chleb, z chrupiącą skórką.

Przepis na chleb pełnoziarnisty na jogurcie

Norweski chleb pełnoziarnisty czyli Fullkornsiktebrød na ostatnią chwilę. Piekę go, gdy w chlebowniku pustki. Teraz, podczas pandemii, częściej się zdarza, że nieoczekiwanie braknie chleba. Jakoś chyba więcej go jemy. A ten pieczony w domu smakuje szczególnie. Zapewniam, że jego upieczenie nie sprawi Ci kłopotu ❗️

I jeszcze dodam: osobiście nie używam do pieczenia/mieszania termoomixów, mikserów ani innych tego typu urządzeń. Ciasto na chleb 🥔 zarabiam zawsze ręcznie – tak jak kobiety przez stu czy więcej laty. Jak choćby bohaterki w norweskich sagach. Chcę prawdziwego pieczenia. Chcę poczuć trud tamtych kobiet. Taki chleb jest wówczas naprawdę MÓJ i dlatego jeszcze bardziej smakuje mnie oraz moim bliskim.

I nie zdarzyło mi się, żeby ten się nie udał. Próbujcie!

Zalety:

  • wszystkie składniki wrzucasz na raz
  • nie musisz długo wyrabiać
  • krótko czekasz, by wyrosło 
  • równie krótko pieczesz 🕡
  • zawsze się udaje
  • smakuje wybornie

Na 1 bochenek potrzebujesz:

  • 400 gr mąki żytniej
  • 90 gr mąki pszennej pełnoziarnistej 
  • ¼ l letniej wody 
  • 25 gr drożdży
  • 100 ml jogurtu
  • 1 płaska łyżeczka soli

Drożdże rozrób z wodą. Dodaj pozostałe składniki i sprawnie wyrób ciasto (ręcznie lub w maszynie do chleba). Odstaw na pół godziny do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Po tym czasie ponownie wyrób ciasto i umieść całą porcję w podłużnej brytfance. Ponownie odstaw do wyrośnięcia na 30 minut. Gdy znowu podrośnie, lekko natnij powierzchnię nożem. Możesz posypać chleb makiem lub otrębami. Piecz 35-40 minut w temperaturze 200 st. C.

Wartość energetyczna ok. 7400  kJ (1170 Kcal)

Czy ciepłe pieczywo szkodzi

Odkąd pamiętam, mama zawsze mi powtarzała, żebym nigdy nie jadła ciasta czy chleba prosto z pieca. Jej zdaniem gorące ciasta szkodzą i mogą doprowadzić do bólu brzucha. Mimo to zawsze po kryjomu podjadałam wypieki prosto z pieca. I jakoś nigdy nie spotkałam się z tym, by kogoś po zjedzeniu ciepłego wypieku rozbolał brzuch. W Norwegii zawsze jada się naprawdę ciepły świeży chleb. Najlepiej właśnie z tradycyjnym serem brunost, który cudownie się roztapia pod wpływem temperatury.

O mące

Obróbka ziaren lub mąki pełnoziarnistej sprawia, że mąka „puchnie”. Wtedy można ocenić konsystencję ciasta. Chleb pieczony z takiej mąki zdecydowanie dłużej trzyma wilgoć i tym samym dłużej się przechowuje. Smacznego!

Czy chleb można mrozić

Oczywiście że tak! I nawet warto, bo masz zapas na wszelki wypadek. Ale chleb po upieczeniu najpierw należy całkowicie ostudzić, a dopiero potem można go zapakować w torebkę foliową lub lnianą – każdy bochenek lub porcję oddzielnie – i wtedy mrozić. Ponownie z niej wyjęty i rozmrożony smakuje tak, jak chleb prosto z piekarni. Świeżuteńki, nadal z chrupiącą choć zimną skórką, z miąższem delikatnie uginającym się pod zębami. Uhm, pycha.

Uwaga: chleb po upieczeniu możesz zamrozić, ale najpierw musi całkiem ostygnąć!

Czy kiedyś już udało Ci się upiec domowy chleb?