No właśnie. Co to znaczy? Jaka właściwie jest ta Norwegia? 

Czy jest słodka jak cudowny bezowy tort Pavlova, którego pierwsze kęsy delikatnie kruszą się na Twoich wargach, a jego słodycz bajecznie rozpływa się w ustach? 

A może raczej słona i surowa jak morskie fale rozbijające się o prastare, wulkaniczne klify zachwycającego archipelagu Lofotów? 

Albo jakaś dziwna, kwaśna jak niedojrzałe jabłko? Nie taka, jaka Ci się wyśniła? 

Kto wie, może nawet gorzka, tak bardzo jak gorzka może być czekolada, którą z niesmakiem wypluwasz, bo marzyło Ci się coś słodszego?

Wolę wierzyć, że wyobrażasz ją sobie jako pyszną Pavlovę. Wyrazistą jak te dumne, gniewne morskie fale roztrzaskujące się o górskie masywy Lofotów, leciutko ogrzane zatokowym prądem.

Taka jest Norwegia dla mnie.

Piękna Norwegia. Det vakre Norge

Przyjeżdżając tu przed laty, nie miałam zbyt wielu oczekiwań. Po prostu nie wiedziałam, czego się spodziewać, więc wszystko, co mi się tu przydarzyło, chłonęłam z radością i ogromną ciekawością. Ciemność nocy polarnej. Śnieżną biel krajobrazu. Czystość i panujący wszędzie ład. Oryginalność północnego dialektu. Bogactwo i komfort na co dzień. Serdeczność ludzi. Prostą, smaczną kuchnię. Życie w bliskim kontakcie z przyrodą.

Dzięki przygodzie z Norwegią spełniłam więcej swoich marzeń, niż mogłabym sobie wyśnić. Zostałam tłumaczką, opanowałam kilka innych języków. Razem z najbliższą przyjaciółką wydaję książki norweskich autorek, o które czytelnicy wciąż wypytują. I wciąż się w nich zaczytują jak choćby w kultowej serii Saga o Ludziach Lodu

Gdy dzisiaj myślę o kraju, który tak bardzo zaważył na moim życiu i sprawił, że wszystko ułożyło się tak, a nie inaczej, uśmiecham się pod nosem. Jak wiele z tego zawdzięczam sobie samej? Jak wiele dobremu losowi i dobrym ludziom? Trudno powiedzieć.

Jednego jestem pewna. Marzenia się spełniają. Ale jest jeden warunek. Trzeba za nimi podążać. Mocno w nie wierzyć. To one dają napęd. Poprowadzą tam, gdzie prowadzi serce. Nawet, gdy ludzie wokół nie rozumieją. Nie pozwalają się rozwijać. Czasem zniechęcają, a nawet dołują.

Dlatego robię swoje. Nie przestaję marzyć, bo nigdy nie wiem, na jak ciekawe ścieżki te marzenia mnie zaprowadzą! I Tobie radzę to samo!

Zamień szarość w pogodny błękit

Przywołaj Smaki Norwegii. Dowiedz się, co w sobie kryją. Każdy z nas odbiera je inaczej, ale wierzę, że nie będą dla Ciebie obojętne. Zaglądaj tu, proszę, a z pewnością:

  • poznasz ciekawe potrawy norweskiej kuchni i przepisy na nie,
  • odkryjesz świąteczne zwyczaje i nietypowe tradycje,
  • dowiesz się, jak Norwegowie dogadują się ze sobą, mając tyle dialektów,
  • przekonasz się, z kim i kiedy warto włóczyć się po Norwegii,
  • uśmiejesz się, oglądając przezabawne, inspirowane sagami rysunki Anny Domaszewskiej,
  • poczytasz, posłuchasz, oderwiesz się od codzienności,
  • i znajdziesz tu fajne prezenty.

A kto wie co jeszcze?

Rozgość się i uśmiechnij 

To co? Będziesz tu zaglądać? Liczę na to z całego serca. I gorąco proszę o komentarze. Czego chciałabyś/chciałbyś się o Norwegii dowiedzieć? Może szukasz jakiegoś rozwiązania? A może mieszkasz w Norwegii, ale nie rozumiesz jakiegoś sformułowania? Język norweski Cię przerasta? Pisz. Postaram się pomóc

PS. I nie zapomnij o fajnych podarunkach, które znajdziesz na stronie z prezentami.

Z serdecznością Magdalena Wytrębowicz