Powieści kryminalne i sensacyjne mają rzesze miłośników na całym świecie, ale tylko w Norwegii narodziła się wyjątkowa tradycja, której nie spotkasz nigdzie indziej. To påskekrim – Wielkanoc z kryminałem. A wszystkiemu dał początek rabunek w pociągu do Bergen. Nie wierzysz? Czytaj dalej!

Pod koniec marca tuż przed Wielkanocą w 1923 roku na pierwszej stronie gazety Aftenposten ukazał się szokujący nagłówek: Rabunek w pociągu do BergenZdenerwowani czytelnicy wyrywali sobie wydanie z rąk i z wypiekami na twarzach połykali artykuł. Nakład gazety rozszedł się w mig.

Napad na pociąg czy primaaprilis?

Jakiś czas wcześniej dwaj studenci i nierozłączni kompani spotkali się przy kawiarnianym stoliku, by pogadać. Tak naprawdę cholernie się w życiu nudzili, każdy ich dzień wydawał się do siebie podobny. Tymczasem oni chcieli przeżyć coś nadzwyczajnego. W dodatku jak to studenci, nie mieli grosza przy duszy. Postanowili więc dla zarobku i dreszczyku emocji… obrabować nocny pociąg do Bergen. Swoją akcję zaplanowali na 1 kwietnia w nadziei, że ta data zmyli policję. Wszyscy na pewno pomyślą, że to tylko dobry primaaprilisowy żart. 

Rozpacz i telefony

Gdy w redakcji Aftenposten oraz redakcjach wielu innych gazet rozdzwoniły się telefony zrozpaczonych obywateli, których bliscy  mieli jechać feralnym pociągiem, ówczesny dyrektor wydawnictwa Gyldendal – Harald Grieg, tylko zacierał ręce. Bo to on był sprawcą całej tej wrzawy. Pod przykuwającym uwagę nagłówkiem artykułu Rabunek w pociągu do Bergen drobnym drukiem umieścił słówko: „reklama”. Jednak mało kto zauważył ten dopisek.

W tamtych latach książki w wydawnictwach norweskich ukazywały się wyłącznie jesienią. Harald Grieg miał jednak ambicje, by znacznie zwiększyć sprzedaż w swojej firmie. Dlatego zaplanował wypuszczenie na rynek powieści sensacyjnej tuż przed Wielkanocą. Akcja powieści o tytule Rabunek w pociągu do Bergen też rozpoczyna się w pierwszy dzień Świąt czyli w Wielki Czwartek (bo w Norwegii świętuje się wcześniej; są tu najdłuższe ferie wielkanocne). 

Szybka forsa i wielka sława

Powieść Bergenstoget plyndret i natt! napisało dwóch autorów. Jednym z nich był studiujący brat Haralda-dyrektora, późniejszy ceniony pisarz Nordahl Grieg. Z kolei co drugi rozdział powieści pisał jego przyjaciel – tłumacz oraz dziennikarz Nils Lie. Młodzi pisarze przyjęli zaliczkę. Gdy jednak dostarczyli manuskrypt powieści Haraldowi, ten pokręcił nosem. Nie podobało mu się zakończenie i zażądał od brata i od Lie zwrotu pieniędzy. Na autorów padł blady strach, bo pieniądze z zaliczki już zdążyli wydać. 

Na szczęście wydawca jednak zmienił zdanie, książka Bergenstoget plyndret i natt! się ukazała i cały nakład sprzedał się na pniu. Tymczasem świetny chwyt reklamowy w postaci artykułu reklamującego powieść zapoczątkował unikalny zwyczaj Wielkanocy z kryminałem

Jeśli znasz norweski, a chcesz się przekonać, jak się skończyła ta historia, tutaj możesz kupić powieść Bergenstoget plyndret i natt!

Powieści kryminalne jak świeże bułeczki

Nic dziwnego, że w kolejnych latach inne wydawnictwa poszły w ślady Gyldendala. Norweskie radio zaczęło nadawać słuchowiska z dreszczykiem w odcinkach, w telewizji pojawiało się coraz więcej filmów kryminalnych. Wielkanoc z kryminałem odniosła sukces i na stałe wpisała się w życie mieszkańców znad fiordów.

I to ma być śmierć? Ta scena jest zbyt drętwa. Poproś aktora, żeby tchnął w swoją śmierć więcej życia!

Sam Godwyn, producent filmowy

I tak jest do dziś. Slogan PÅSKEKRIM przed Wielkanocą króluje na witrynach sieci księgarskich Libris, Tanum, Norli czy Notabene, na plakatach w bibliotekach, a nawet na kartonach z mlekiem! Wydawcy szykują się do promocji. Księgarnie stacjonarne i internetowe odnotowują obroty nie mniejsze niż te przed Bożym Narodzeniem. 

norweskie powieści kryminalne nesbo, lindell, skagen
Archiwum własne

Koniecznie przeczytaj też o innej słabości Norwegów, która szczególnie daje o sobie znać na Wielkanoc.

Festiwal kryminału

Atmosferę norweskiej Wielkanocy z kryminałem skutecznie podgrzewa Festiwal Kryminału (Krimfestivalen). Odbywa się on zawsze przed Świętami, na początku marca. Inicjatorem akcji, która oczywiście intensywnie promuje Wielkanoc z kryminałem, jest wydawnictwo Cappelen Damm, a w tym roku przypadła dziesiąta edycja festiwalu.

Podczas festiwalu czytelnicy mają okazję spotkać się osobiście z najpopularniejszymi autorami jak Jo Nesbø, Anne Holt, Gunnar Staalesen, Unni Lindell czy Jørn Lier Horst. Odbywają się liczne promocje nowych tytułów, wykłady, seminaria, pokazy filmowe.

Las, góry, narty i Wielkanoc z kryminałem

Dla Norwegów, którzy kochają przyrodę, Wielkanoc to czas wyjazdów do domków letniskowych zwanych hytter (często są to domki całoroczne). To także ostatnia okazja w sezonie, by pojeździć na nartach. Na wielkanocny wyjazd do toreb czy plecaków zapakują trzy rzeczy, bez których nie wyobrażają sobie wiosennych świąt: czekoladowy wafelek KVIKKLUNSJ, pomarańcze i obowiązkowo kilka powieści kryminalnych

W tym roku okoliczności są jednak wyjątkowe. Norwegowie pewnie zrezygnują z ostatniej możliwości wyjazdu na narty. W Norwegii z powodu pandemii zaleca się pozostanie w domach, więc niewiele osób wybierze się za miasto. Natomiast czytania kryminałów – nawyku, który wyssali z mlekiem matek, Norwegowie na pewno sobie nie odpuszczą. 

humor rysunkowy Anna Domaszewska
Rys. Anna Domaszewska

Wielkanoc z kryminałem czyli #påskekrim (moje spojrzenie na norweską rzeczywistość)

Idą krokiem wolnym święta,
Nas, Polaków, jadło kusi.
A w Norwegii każdy człowiek 
Po kryminał sięgnąć musi.

Książki mroczne do plecaka
Na wieczory wnet pakuje.
O, bez książki krwawej, mocnej
W święta bardzo źle się czuje.

Hytter czyli domki letnie,
W kraju fiordów tych jest wiele.
Tu sensacje czytać będzie
W czwartek, piątek i w niedzielę.
 
Dość leniwie życie płynie,
Nową powieść Norweg bierze.
Nesbø, Lindell, Skagen, Lier,
Tych autorów kocha szczerze.
 
Nie wytrzyma, nie da rady,
Już kartkuje thriller nowy.
Bez sensacji dziś nie zaśnie,
Na zagadkę jest gotowy.
 
Ze stron książek krew się leje,
Już ciśnienie w górę skacze.
Gdy za oknem wicher wieje,
Nad ofiarą Norweg płacze.
 
Gdy Wielkanoc do drzwi puka
Te powieści jak w sam raz.
Tu morderca, tam kostucha,
Norweg tak zabija czas.
 
Magdalena Wytrębowicz

Jak Ci się podoba norweska rzeczywistość w wersji poetyckiej? Ps. wiersz napisałam dla ZABICIA czasu…